Thank you, Marcin, for another translation. Here is the original: Thinking in Straight Lines.
Spójrzmy prawdzie w oczy – my jako cywilizowana, wyedukowana, oÅ›wiecona część ludzkoÅ›ci domagamy siÄ™, aby otaczajÄ…ce nas rzeczy byÅ‚y proste. Niech prymitywni tubylcy żyjÄ… w malowniczych i praktycznych okrÄ…gÅ‚ych chatkach – my życzymy sobie abstrakcyjnych, stalowych pudeÅ‚ek i betonu platerowanego szkÅ‚em, z mnóstwem przyjemnych linii prostych, autentycznie wertykalnych, horyzontalnych, planarnych powierzchni i obfitoÅ›ciÄ… kÄ…tów prostych cieszÄ…cych oko. Niech tubylcy wypeÅ‚niajÄ… sobie dni wałęsaniem siÄ™ w górÄ™ i w dół malowniczymi, wijÄ…cymi siÄ™ Å›cieżkami, wytyczonymi przez pasÄ…ce siÄ™ zwierzÄ™ta – kiedy budujemy drogÄ™, bierzemy mapÄ™ i przykÅ‚adamy do niej linijkÄ™ i wszystko, co stoi na drodze tej linijki, malownicze czy nie, musi być wysadzone dynamitem, wyrównane buldożerem, ponieważ każdy wie, że podróżowanie w linii prostej jest bardziej wydajne.
WiÄ™kszoÅ›ci z nas to odpowiada, zatem uznajemy linie proste za naturalne. W rzeczywistoÅ›ci nasz Å›wiat zawiera tylko dwa rodzaje naturalnych zjawisk, które dajÄ… poczÄ…tek liniom prostym: obiekty spadajÄ… lub wiszÄ… w prostych, pionowych liniach i promieÅ„ Å›wiatÅ‚a podróżuje w linii prostej; poza liniami pionu i liniami widzenia wszystko jest albo zakrzywieniem, albo zygzakiem. Skoro w zdecydowanie wiÄ™kszym stopniu nasze Å›rodowisko jest sztuczne – i po brzegi wypchane liniami prostymi oraz pÅ‚askimi powierzchniami horyzontalnymi i wertykalnymi – sporadycznie bywamy zmuszeni konfrontować siÄ™ z tym faktem. OczywiÅ›cie, bardziej wyrobieni naukowo poÅ›ród nas wiedzÄ…, że linie proste sÄ… jedynie wygodnÄ… fikcjÄ…. Zaczynamy od konceptualnych ram przestrzeni, które skÅ‚adajÄ… siÄ™ z osi x, y, z i nastÄ™pnie przechodzimy do zmuszania naszych obserwacji, aby mieÅ›ciÅ‚y siÄ™ w tych ramach, aż do momentu, kiedy niedopasowanie staje siÄ™ zbyt oczywiste, by je zignorować, jak w przypadku obiektów zrzuconych z orbity, czy Å›wiatÅ‚a z odlegÅ‚ych galaktyk, które bywa tak dalece zakłócone przez galaktyki pobliskie, że obraz przypomina rozmazanÄ… plamÄ™.
Jednakże fikcja ta jest faktycznie bardzo wygodna. Po pierwsze, wszystkie linie proste sÄ… wzajemnie wymienialne i kompatybilne. Kiedy budujemy mamy w zwyczaju kÅ‚aść rzeczy 'na' lub 'obok' innych; jeżeli posiadajÄ… linie proste, wówczas nie wymaga to wymyÅ›lnego dopasowania – możemy po prostu połączyć je bezceremonialnie w jakikolwiek sposób i skutecznie przejść do nastÄ™pnego ćwiczenia w budowaniu pudeÅ‚ek. Kiedy odwiedzamy skÅ‚ad drzewny raczej nie kupujemy drewna, tylko przeciÄ™te przezeÅ„ linie proste. Drzewa wiedzÄ… znacznie wiÄ™cej od nas na temat konstruowania maksymalnie wydajnych drewnianych struktur, ale my lubimy linie proste, zatem przecinamy najmocniejszÄ… część drzewa – koncentryczne pierÅ›cienie, które skÅ‚adajÄ… siÄ™ na pieÅ„ – aby wykonać idealnie prosty kij. MoglibyÅ›my budować piÄ™kne, mocne, dÅ‚ugowieczne struktury wykorzystujÄ…c budulec drzewny wyrosÅ‚y stosownie do potrzeb (tak, jak robiÄ… to niektórzy z nas), lecz generalnie tego nie robimy, ponieważ jesteÅ›my leniwi mentalnie, zawsze w nadmiernym poÅ›piechu, a z linii prostych uczyniliÅ›my fetysz.
Nie jest specjalnym zaskoczeniem, że nasze upodobanie do linii prostych przekÅ‚ada siÄ™ na sposób, w jaki myÅ›limy o relacjach miÄ™dzy obiektami – konstruowane przez nas mentalne modele naszego Å›wiata. PrzykÅ‚adowo za kwestiÄ™ prawoÅ›ci i uczciwego postÄ™powania uznajemy, aby cena byÅ‚a linearnie proporcjonalna do iloÅ›ci otrzymywanych produktów: jeżeli pÅ‚acisz dwa razy wiÄ™cej powinieneÅ› otrzymać dwa razy wiÄ™cej ziemniaków. Upusty iloÅ›ciowe sÄ… akceptowalne i czasem oczekiwane, ale wycena wedÅ‚ug krzywej jest ogólnie postrzegana jako podejrzana. Nie ufamy krzywiznom. Funkcje schodkowe sÄ… w porzÄ…dku, ponieważ skÅ‚adajÄ… siÄ™ z segmentów zÅ‚ożonych z linii prostych. JesteÅ›my w stanie Å›cierpieć przedziaÅ‚y podatkowej skali, ale spróbuj opodatkować ludzi w oparciu o formułę nielinearnÄ… i z pewnoÅ›ciÄ… wybuchnie podatkowa rewolta. Gdyby ziemniaczany rynek byÅ‚ produktem biologicznej ewolucji, a nie wymysÅ‚em ludzkim, prawdopodobnie wglÄ…daÅ‚by tak: cena byÅ‚aby pewnÄ… nielinearnÄ… funkcjÄ…, która jest wprost proporcjonalna do wartoÅ›ci netto klienta, a liczba wydanych ziemniaków byÅ‚aby pewnÄ… nielinearnÄ… funkcjÄ…, która jest odwrotnie proporcjonalna do jego talii netto. Ulokujcie sakwy z pieniÄ™dzmi na jednej szali, swoje zwaÅ‚y tÅ‚uszczu na drugiej i część ziemniaków wypadnie. Taki naturalny mechanizm regulacji powstrzymaÅ‚by otyÅ‚ych i majÄ™tnych żarÅ‚oków przed wyprzedzeniem w konsumpcji caÅ‚ej reszty, lecz tak być nie może, bowiem mamy silnÄ… kulturowÄ… skÅ‚onność preferowania prostego, linearnego zwiÄ…zku miÄ™dzy iloÅ›ciÄ… i cenÄ….
Linie proste sÄ… popularne wÅ›ród sklepikarzy i ich klientów, ale nikt nie wielbi pomiarowej krawÄ™dzi bardziej od technokraty. Dane z prawdziwego Å›wiata ogólnie przypominajÄ… kolekcjÄ™ niepowtarzalnych artefaktów opisanych przez kwalitatywnie odmienne wÅ‚asnoÅ›ci oraz wywnioskowane relacje, wszystkie ulegajÄ…ce fluktuacjom w czasie i w taki sposób, który opiera siÄ™ bezpoÅ›redniemu zastosowaniu pomiarowej krawÄ™dzi. Dlatego pierwszy krok to okreÅ›lenie iloÅ›ciowe wÅ‚asnoÅ›ci oraz – jeżeli jest to w ogóle możliwe – zignorowanie relacji. NastÄ™pny krok to wybór tylko dwóch parametrów i przedstawienie tych artefaktów jako punktów na kawaÅ‚ku milimetrowego papieru. Voilà : znaleziony zostaÅ‚ linearny zwiÄ…zek miÄ™dzy dwoma skomplikowanymi zjawiskami, które teraz mogÄ… być potraktowane jako prawdziwe i obiektywne – coÅ›, czym można podzielić siÄ™ ze swoimi kolegami i wykorzystać jako podstawÄ™ strategii dziaÅ‚ania – ponieważ zawiera liniÄ™ prostÄ…, która mówi, że jedna rzecz jest proporcjonalna do innej, zatem wiemy jakiego oczekiwać rezultatu, kiedy zaburzymy jednÄ… lub drugÄ….
Linie proste sÄ… również popularne wÅ›ród inżynierów. Inżynierowie pracujÄ… ciężko, aby zaprojektować linearne, niezmienne w czasie systemy, w których wydajność jest wprost proporcjonalna do wkÅ‚adu w każdym upodobanym przez nas momencie. Z ich perspektywy odchylenia od zachowania linearnego sÄ… defektami. Z naszej perspektywy także: możemy je usÅ‚yszeć, kiedy wzmacniacz audio ma nielinearne efekty, ponieważ znieksztaÅ‚ca dźwiÄ™k; możemy je dostrzec, kiedy optyka znieksztaÅ‚ca obraz. Możemy odróżnić liniÄ™ prostÄ… od zakrzywionej bez jakichkolwiek narzÄ™dzi. Ale narzÄ™dzia matematyczne stosowane przez inżynierów do projektowania tych linearnych, niezmiennych w czasie systemów sÄ… szczególnie dobre – jak na matematyczne narzÄ™dzia. Matematyka może być nawet przyjemnÄ… rozrywkÄ… jako rodzaj zaawansowanej gry dla filozofów, ale jej znakomita wiÄ™kszość z punktu widzenia inżyniera jest problematyczna. Można opisać praktycznie wszystko stosujÄ…c zestaw równaÅ„ różniczkowych, ale przeważajÄ…ca ilość interesujÄ…cych zjawisk – przykÅ‚adowo zachowanie pÅ‚atu skrzydÅ‚a w strumieniu powietrznym, czy zachowanie rozgrzanych gazów w komorze spalania – prowadzi do równaÅ„, które nie sposób rozwiÄ…zać analitycznie; podejść do nich można jedynie stosujÄ…c metody numeryczne, przy wykorzystaniu komputera. Skonstruowany zostaje matematyczny model i rzuca siÄ™ weÅ„ przypadkowymi liczbami, aby przekonać siÄ™, co z tego wyniknie. Jednakże linearne, niezmienne w czasie systemy sÄ… opisywane przy zastosowaniu niepowtarzalnie ukÅ‚adnej klasy równaÅ„ różniczkowych, majÄ…cych analityczne rozwiÄ…zania o zamkniÄ™tej formie, które dostarczajÄ… w bezpoÅ›redni sposób odpowiedzi na pytania projektowe, zatem studenci inżynierii ćwiczÄ… je do znudzenia, a w przyszÅ‚oÅ›ci projektujÄ… i budujÄ… wszelkiego rodzaju maszyneriÄ™ zachowujÄ…cÄ… siÄ™ tak linearnie, jak to tylko możliwe, od skromnych pokrÄ™teÅ‚ gÅ‚oÅ›noÅ›ci po zÅ‚ożone pÅ‚aszczyzny sterowania samolotem. Z kolei ta ukÅ‚adna, przewidywalna maszyneria pozwala nam osiÄ…gnąć linearne efekty w gospodarce: zbuduj wiÄ™cej rzeczy – otrzymasz proporcjonalnie wiÄ™cej pieniÄ™dzy; wydaj wiÄ™cej pieniÄ™dzy – otrzymasz proporcjonalnie wiÄ™cej rzeczy. Jak można podejrzewać, koncepcja ta sprawdza siÄ™ do pewnego stopnia.
Przypomnijmy raz jeszcze: linie proste są jedynie wygodną fikcją. Nie ma fizycznego analogu matematycznej linii prostej, który biegnie od minus nieskończoności do plus nieskończoności. W najlepszym razie możemy użyć wszystkich kunsztownych zabiegów, aby stworzyć względnie krótkie segmenty linii prostej. Prawda wygląda tak, że inżynierowie nie potrafią stworzyć linearnych systemów; mogą jedynie stworzyć systemy, które demonstrują linearne zachowanie w obrębie swojego linearnego obszaru. Poza tym obszarem przyroda robi to, co potrafi najlepiej: wykonuje szalone zakrzywienia i zygzaki i ogólnie zachowuje się w przypadkowy i nieprzewidywalny sposób. Znanym z naszego codziennego doświadczenia przykładem na to, co się dzieje, kiedy przekroczymy granice linearnego obszaru jest fenomen przeciążenia wzmacniacza audio. Efekt będący jego rezultatem nazywa się przesterowaniem (clipping) i brzmi jak wyjątkowo nieprzyjemny, przeszywający, zgrzytliwy dźwięk. Są tylko dwa rozwiązania: obniżyć głośność (powrócić do parametrów obszaru linearnego) lub zdobyć wzmacniacz o większej mocy.
W sferze ekonomii efekty przekroczenia granic obszaru linearnego mogą być nawet bardziej nieprzyjemne. Budowanie domów pozostające w granicach tego obszaru generuje więcej bogactwa, ale tuż poza obszarem dość szybko zaczynają się dziać rzeczy dziwne: ceny nieruchomości odnotowują katastrofalny spadek, hipoteki tracą wartość i budowanie większej liczby domów staje się wybitnie złym pomysłem. W granicach obszaru linearnego posiadanie większej ilości pieniędzy czyni cię bogatszym, w tym sensie, że jesteś zdolny zakupić więcej rzeczy, ale poza granicami obszaru jesteś zmuszony zdać sobie sprawę, że skoro większość pieniędzy istnieje dzięki pożyczaniu, to de facto stanowi zadłużenie i kiedy pojawia się niewypłacalność, bez względu na to jak dobrze prezentuje się na papierze twoja wartość netto, stajesz w obliczu ubóstwa, które dodatkowo pogarsza fakt, że nie masz praktyki w egzystowaniu bez grosza. W granicach obszaru linearnego inwestowanie większych sum w produkcję energii generuje więcej energii, lecz niedaleko poza nim produkcja energii spada i może niechcący zniszczyć całe sektory przemysłu i ekosystemy.
Skoro linearność jest fikcjÄ… użytecznÄ… tylko do pewnego stopnia, to jak wyglÄ…da kwestia niezmiennoÅ›ci w czasie? NiewÄ…tpliwie ona także musi mieć swoje granice. Wciskanie pedaÅ‚u gazu może za każdym razem wywoÅ‚ać przyspieszenie, ale ilość paliwa w baku zmniejsza siÄ™ monotonicznie, aż nie pozostanie w nim nic. Jeżeli chodzi o bardziej zÅ‚ożone, dynamiczne systemy – przemysÅ‚y, gospodarki, spoÅ‚eczeÅ„stwa – to mogÄ… one do pewnego stopnia reagować na zewnÄ™trzne bodźce w linearny i niezmienny w czasie sposób, ale za tÄ… stabilnÄ… fasadÄ… ich zdolnoÅ›ci ulegajÄ… erozji, ich zasoby zmniejszajÄ… siÄ™, ich zÅ‚ożoność wzrasta i poza pewnym punktem rozpoczyna siÄ™ caÅ‚kowicie odmienny proces: proces upadku. Takie systemy generalnie nie stajÄ… siÄ™ mniej skomplikowane, nie redukujÄ… spontanicznie swoich rozmiarów, czy zużycia surowców, reagujÄ…c przy tym na zewnÄ™trzne bodźce w kontrolowany, linearny sposób.
Tak mocno i tak głęboko wrósÅ‚ w nas nawyk myÅ›lenia w liniach prostych, że czÄ™sto nie potrafimy sobie wyobrazić, iż moglibyÅ›my kiedykolwiek opuÅ›cić obszar linearny, a kiedy już tak siÄ™ stanie nie potrafimy tego dostrzec, chociaż dowody mamy przed sobÄ…. Specjalistyczne analizy sÄ…dowe katastrof lotniczych czasem ujawniajÄ…, że w swoim ostatnim odruchu pilot wyrwaÅ‚ konsolÄ™ sterowania z podÅ‚ogi kokpitu – akt, który wymaga nadludzkiej siÅ‚y – tak mocno ciÄ…gnÄ…Å‚ za drążek, aby podnieść dziób samolotu. Jestem pewien, że istnieje caÅ‚e mnóstwo pilotów – we wszystkich sferach życia – którzy wybiorÄ… katastrofÄ™, z caÅ‚ej siÅ‚y Å›ciskajÄ…c ster, ze wzrokiem wbitym w odlegÅ‚y, nieistotny lub fikcyjny horyzont, zamiast wcisnąć guzik od katapulty. DoÅ›wiadczenie caÅ‚ego ich życia ograniczaÅ‚o siÄ™ do obszaru linearnego i dlatego nie potrafiÄ… sobie wyobrazić, że mógÅ‚by kiedykolwiek siÄ™ skoÅ„czyć.
Jeden szczególnie istotny przykład takiego myślenia wiąże się z kwestią Peak Oil zazwyczaj wyrażaną jako założenie, iż globalna produkcja ropy zdążyła już osiągnąć lub osiągnie niebawem swój szczyt wszech czasów, a następnie rozpocznie stopniowy spadek rozłożony na przestrzeni kilku dekad. Wyczerpanie nafty jest modelowane jako linearna funkcja produkcji ropy: kilka procent rocznie, utrzymujących się z sezonu na sezon mniej więcej na stałym poziomie. Jednocześnie zużywanie ropy przez społeczeństwa przemysłowe jest często użytecznie charakteryzowane jako uzależnienie. Przećwiczmy tę metaforę i przekonajmy się dokąd nas zaprowadzi. Załóżmy, że mamy do czynienia z narkomanem, który cierpi na wzbierający heroinowy nałóg i który zmuszony jest naciągać z coraz większym mozołem, aby zaliczyć kolejną działkę. Teraz załóżmy, że globalna produkcja heroiny osiąga swój szczyt, ceny idą w górę, zaopatrzenie słabnie i nasz ćpun musi rozpocząć obcinanie dawki. Po upływie niezbyt długiego czasu mamy już do czynienia z chorym narkomanem, który nie jest w stanie opuścić swojego lokum i naciągać celem pozyskania następnej działki. Zaraz potem mamy upadek rynku heroiny, ponieważ narkomani zostali zmuszeni w mniejszym lub większym zakresie rzucić nałóg. To zaburzenie na rynku, nawet tymczasowe, sprawia, że produkcja narkotyku zmniejsza się jeszcze szybciej, koszty produkcji i ryzyko towarzyszące wzrastają itd. Poza pewnym punktem rynek heroiny nie byłby już charakteryzowany jako linearny, niezmienny w czasie system, w którym im więcej płacisz, tym więcej otrzymujesz w dowolnym momencie, ponieważ tak niewiele pozostałoby do rozdystrybuowania.
Podobnie jest z ropą. Zaraz po huraganie Katrina w niektórych południowych stanach USA miało miejsce zaburzenie dostaw paliwa. Ludzie pisali do mnie, że w rezultacie nastąpił natychmiastowy chaos: społeczeństwo szybko przestało funkcjonować na wszystkich poziomach. Niedobór był tymczasowy i szybko o nim zapomniano, ale gdyby był to niedobór długoterminowy, systemowy, z pewnością zaobserwowalibyśmy wszystkie typowe następstwa: zapasy paliwa wyparowane na skutek tankowania baków po brzegi i spalania podczas jazdy w kółko, z pełnym zbiornikiem i baterią kanistrów w bagażniku; mnóstwo paliwa zmarnowanego podczas jazdy w poszukiwaniu benzyny i podczas postojów w długich kolejkach do dystrybutorów; mnóstwo spuszczania benzyny ze zbiorników i w rezultacie wielu porzuconych na drogach kierowców; wielu ludzi nie zdolnych dotrzeć do pracy; niedługo potem paniczne wykupowanie produktów pierwszej potrzeby, plądrowanie i zamieszki, sparaliżowany handel, federalne służby przywracające porządek na ulicach, godzina policyjna, ograniczenia wszelkich form podróżowania, przymusowe dni wolne, kryzys bilansu płatniczego i w końcu powszechna niezdolność do finansowania dalszej produkcji lub importu ropy. Wszystkie te zaburzenia wywołują dalsze przyspieszenie spadku produkcji nafty, wraz z całą gospodarczą działalnością, aż do momentu, kiedy zapotrzebowanie na ten towar staje się po prostu znikome. W miarę wygasania aktywności globalnego przemysłu naftowego, platformy wiertnicze, rafinerie i rurociągi wychodzą z użycia i nie nadają się do eksploatacji. Zamiast gładkiego, kilkuprocentowego rocznego spadku mielibyśmy sytuację, którą Douglas Adams opisałby jako "spontaniczną awarię egzystencji."
Jestem pewien, że niektórzy ludzie chcieliby, żebym bystro nakreślił swoją pomiarową krawędź, naniósł parę linii prostych i sporządził prognozę: Jakie przewiduję ceny? O jakich wartościach produkcji za dziesięć, dwadzieścia lat możemy mówić? Cóż, w moim odczuciu to kompletna strata czasu. Wolę go spędzić ucząc się jak przycinać drzewa z myślą o budowaniu z okrągłego drewna. Przyszłość z pewnością będzie nielinearna i jestem zupełnie przekonany, że będą w niej drzewa. Wspominam o tym dlatego, że jest tam gdzieś kilkoro pilotów, którzy, mam nadzieję, zachowają przytomność umysłu i wcisną guzik od katapulty, zamiast kurczowo trzymać ster, ze spojrzeniem zatrzymanym na sztucznym horyzoncie.